Nowiny Gliwickie - Listy do redakcji

Szkoła inna niż wszystkie

Gliwicka szkoła baletowa prowadzona przez panią Marię Szewczenko jest wam doskonale znana, dlatego też żadnej nowości nie napiszę. Pragnę jedynie podzielić się ze wszystkimi sympatykami baletu swoimi wspomnieniami i przeżyciami związanymi z tym miejscem. Od dziecka uwielbiam tańczyć, moja koleżanka chodziła do gdańskiej szkoły baletowej, gdzie kiedyś mieszkałam. Pozwoliła mi założyć pointy. Pierwsze niezdarne kroki, ale bakcyla połknęłam. Baletnicą nigdy jednak nie zostałam, przede wszystkim z uwagi na stan zdrowia, natomiast doceniam katorżniczą pracę, jaką tancerki muszą wykonywać, byśmy później mogli oglądać wspaniałe spektakle baletowe.

Los tak pokierował moim życiem, że rok temu znalazłam się w Gliwicach i zapisałam się do szkoły baletowej na zajęcia z tańca klasycznego. Moja przygoda z tańcem nie trwała zbyt długo, ale miłe wrażenie pozostało. Ten spokój w sercu, radość z samego faktu, że spełniłam swoje pragnienie; ćwiczyłam w sali z lustrami i drążkiem! Bawiłam się w baletnice! To były piękne chwile, mimo że trwały tak krótko. To, czego nauczyłam się na zajęciach prowadzonych przez przemiłe młode dziewczyny, próbuję kontynuować w warunkach domowych. Z tego miejsca pragnę podziękować pani Marii i jej współpracownikom za przemiłą atmosferę. W takim miejscu jak szkoła pani Szewczenko są warunki do rozwoju duchowego i umiejętności tanecznych!

Małgorzata Leszczyńska