Nowiny Gliwickie - 15 Luty 2006

Portrety „Nowin”

Maria Szewczenko

Szkołę, którą od lat prowadzi, nie sposób wyobrazić sobie bez Niej. Podobnie jak ul. Bytomską bez tej wyjątkowej szkoły. Jest tu praktycznie „od zawsze”. Tak przynajmniej twierdzi większość gliwiczan związanych z naszym miastem przynajmniej od 1970r., kiedy to Maria Szewczenko została dyrektorem Społecznego Ogniska Baletowego w Gliwicach. Przez tych trzydzieści sześć lat przez mury szkoły przewinęło się kilka tysięcy młodych tancerzy. Maria Szewczenko dochowała się kilkuset absolwentów. Swoją miłością do tańca potrafi zarazić zarówno tych najmłodszych -zaledwie kilkulatków, jak i młodzież, a nawet dorosłych. Pod Jej okiem baletu klasycznego uczyły się znane nam wszystkim aktorki, piosenkarki, modelki -Beata Rybotycka, Elżbieta Starostecka, Agata Buzek czy Katarzyna Jamróz.

Z Gliwicami związała się już tuż po II wojnie św., kiedy przyjechała tu razem z mamą i rodzeństwem. Ukończyła Państwową Szkołę Baletową w Bytomiu., zdobyła też wykształcenie stricte pedagogiczne z zakresu tańca w Centralnym Ośrodku Metodyki Nauczania w Warszawie. Jeszcze jako uczennica prestiżowej bytomskiej szkoły baletowej zapewniła, że kiedyś będzie uczyć tańca -to było Jej marzeniem, pasją, powołaniem. Najpierw jednak upomniała się o Nią scena – przez kilka lat tańczyła w Operze w Bytomiu. Kariera sceniczna skończyła się, gdy wyszła za mąż i urodziła dwoje dzieci. Nie musiała wybierać -poświęciła się bez reszty pedagogice. Najpierw prowadziła kilka zespołów tanecznych funkcjonujących przy domach kultury w samych Gliwicach i okolicy. W 1970 r. Została dyrektorem Społecznego Ogniska Baletowego w Gliwicach, które w 1992r. Uzyskało statut Prywatnej Szkoły Baletowej. Swoją miłością do tańca zaraziła córkę -Małgorzatę Bosakowską i wnuczki Maję Łacisz i Magdalenę Loranty. Dzisiaj w szkole przy ul. Bytomskiej tańca uczą już trzy pokolenia -babcia, córka i wnuczki. Maria Szewczenko nie ukrywa, że nie wyobraża sobie życia beż tańca, bez pracy z młodzieżą. Jedno i drugie wypełniają Jej życie od zawsze. Z uśmiechem wspomina komentarze koleżanek-rówieśniczek, które twierdzą, że gdy ona uczy kolejne pokolenia baletu, one siedzą na parapetach i czekają już tylko na listonosza. Nie potrafiłaby tak. Uczyć tańca będzie, dopóki starczy Jej sił. Życzymy, by starczyło ich jak najdłużej!

Nowiny Gliwickie (15,02,06)

Portrety „Nowin”

Maria Szewczenko

Szkołę, którą od lat prowadzi, nie sposób wyobrazić sobie bez Niej. Podobnie jak ul. Bytomską bez tej wyjątkowej szkoły. Jest tu praktycznie „od zawsze”. Tak przynajmniej twierdzi większość gliwiczan związanych z naszym miastem przynajmniej od 1970r., kiedy to Maria Szewczenko została dyrektorem Społecznego Ogniska Baletowego w Gliwicach. Przez tych trzydzieści sześć lat przez mury szkoły przewinęło się kilka tysięcy młodych tancerzy. Maria Szewczenko dochowała się kilkuset absolwentów. Swoją miłością do tańca potrafi zarazić zarówno tych najmłodszych -zaledwie kilkulatków, jak i młodzież, a nawet dorosłych. Pod Jej okiem baletu klasycznego uczyły się znane nam wszystkim aktorki, piosenkarki, modelki -Beata Rybotycka, Elżbieta Starostecka, Agata Buzek czy Katarzyna Jamróz.

Z Gliwicami związała się już tuż po II wojnie św., kiedy przyjechała tu razem z mamą i rodzeństwem. Ukończyła Państwową Szkołę Baletową w Bytomiu., zdobyła też wykształcenie stricte pedagogiczne z zakresu tańca w Centralnym Ośrodku Metodyki Nauczania w Warszawie. Jeszcze jako uczennica prestiżowej bytomskiej szkoły baletowej zapewniła, że kiedyś będzie uczyć tańca -to było Jej marzeniem, pasją, powołaniem. Najpierw jednak upomniała się o Nią scena – przez kilka lat tańczyła w Operze w Bytomiu. Kariera sceniczna skończyła się, gdy wyszła za mąż i urodziła dwoje dzieci. Nie musiała wybierać -poświęciła się bez reszty pedagogice. Najpierw prowadziła kilka zespołów tanecznych funkcjonujących przy domach kultury w samych Gliwicach i okolicy. W 1970 r. Została dyrektorem Społecznego Ogniska Baletowego w Gliwicach, które w 1992r. Uzyskało statut Prywatnej Szkoły Baletowej. Swoją miłością do tańca zaraziła córkę -Małgorzatę Bosakowską i wnuczki Maję Łacisz i Magdalenę Loranty. Dzisiaj w szkole przy ul. Bytomskiej tańca uczą już trzy pokolenia -babcia, córka i wnuczki. Maria Szewczenko nie ukrywa, że nie wyobraża sobie życia beż tańca, bez pracy z młodzieżą. Jedno i drugie wypełniają Jej życie od zawsze. Z uśmiechem wspomina komentarze koleżanek-rówieśniczek, które twierdzą, że gdy ona uczy kolejne pokolenia baletu, one siedzą na parapetach i czekają już tylko na listonosza. Nie potrafiłaby tak. Uczyć tańca będzie, dopóki starczy Jej sił. Życzymy, by starczyło ich jak najdłużej!

BR